09.09.2010 19.24

Dwa procent zamiast jednego?

Nowelizacja ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie jeszcze nie zdążyła wejść w życie (tekst ustawy został dopiero co opublikowany w Dzienniku Ustaw), a już szykuje się kolejna zmiana. Jak donosi Rzeczpospolita część posłów Platformy chce iść za ciosem i podwoić do 2 proc. możliwość przekazywania części podatku organizacjom pożytku publicznego.

2010-03-05, 16.52

Na marginesie jedynie przypomnijmy, że pomysłów rozszerzenia mechanizmu procentowego w czasie obecnej kadencji parlamentu pojawiało się już bardzo wiele, w bardzo wielu konfiguracjach. Na przełomie 2007 i 2008 roku posłowie zastanawiali się, czy nie wdrożyć mechanizmu procentowego jako instrumentu finansowania partii politycznych. W trakcie prac nad nowelizacją ustawy o działalności pożytku publicznego inni posłowie proponowali zwiększenie jednego procenta do dwóch oraz wprowadzenie, wzorem Słowacji, odpisu od osób prawnych. Zgłaszano również propozycje wprowadzenia drugiego procenta, który mógłby być przekazywany na wyselekcjonowane typy działalności pożytku publicznego, np. działalność edukacyjną, czy naukową. Niedawno ponad czterystu twórców i organizacji zmobilizowanych zeszłorocznym Kongresem Kultury wystosowało list do premiera, w którym postulowali, aby 1 proc. z podatków PIT i CIT można było przeznaczyć na cele kulturalne i edukacyjne.

W międzyczasie usankcjonowano w ustawie o PIT oraz ustawie o podatku zryczałtowanym od osób fizycznych praktykę adresowania alokacji na konkretne cele lub beneficjentów. W wyniku tego zabiegu, po wejściu zmian w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, staniemy przed faktem niespójności przepisów ustaw podatkowych z ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Ustawa o działalności pożytku publicznego mówi bowiem o możliwości przekazywania alokacji wyłącznie na działalność statutową organizacji pożytku publicznego. Ustawy podatkowe natomiast tworzą przyzwolenie dla kierowania pieniędzy z podatków bezpośrednio do konkretnych osób. Praktyki te pozwalają co prawda na skuteczniejsze „działania marketingowe” organizacji wobec podatników (zawsze łatwiej jest apelować o pieniądze na konkretne osoby niż na ogólny cel). Z drugiej strony stanowią jednak zaprzeczenie idei pożytku publicznego oraz tworzą pole do nadużyć i konfliktów.

Stąd też patrząc na kolejną propozycję zmian w mechanizmie procentowym trzeba wziąć pod uwagę kontekst, a ów kontekst tworzą między innymi wspomniane niedoskonałości w dopiero co uchwalonych przepisach. Można zwiększyć alokację z jednego do dwóch procent, ale trzeba jednocześnie zdawać sobie sprawę, że niekoniecznie poprawi to sytuację sektora pozarządowego. A może wręcz pogłębić patologię polegającą na zaspakajaniu bezpośrednio z podatków potrzeb konkretnych osób fizycznych.

Inny aspekt, który trzeba wziąć pod uwagę to drastyczne osłabienie (i tak nie za dużych) wpływów organizacji pozarządowych z tytułu darowizn, które najwyraźniej ma związek z funkcjonowaniem mechanizmu procentowego. Trzeba rozważyć, czy zwiększenie alokacji nie dobije ostatecznie filantropii.

W końcu, trzeba zwrócić uwagę, że dotychczasowe funkcjonowanie 1 proc. prowadzi do rozwarstwienia organizacji pozarządowych i to nie tylko na te, które mają status pożytku publicznego i te które go nie mają. Potężne rozwarstwienie można zauważyć także wewnątrz samego „pod-sektora” organizacji pożytku publicznego. Większość globalnej kwoty pochodzącej z alokacji procentowych otrzymują, bowiem organizacje stricte charytatywne, chociaż w nowej ustawie obszarów pożytku publicznego jest ponad trzydzieści. Wśród nich natomiast zaledwie dziesięć organizacji pozyskuje ponad jedną trzecią wszystkich środków – w 2009 roku 114 z całkowitej kwoty 380 mln zł przekazanych w ten sposób przez podatników. Prawidłowość ta utrzymuje się od lat. Powstaje więc pytanie, czy zwiększając po prostu alokację, nie stworzymy państwowego mechanizmu finansowania kilkudziesięciu organizacji dobroczynnych.

Sam pomysł zamiany jednego procenta na dwa nie jest zły. Warto jednak o nim dyskutować biorąc pod uwagę co najmniej kilka innych czynników.

źródło: materiały własne ISP, Rzeczpospolita
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Komentarze | dodaj komentarz
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.