Przejdź do treści głównej

S3KTOR 2016: I ty możesz zostać inżynierem

autor(ka): Jedrzej Dudkiewicz
2017-10-06, 02:01
– Edukacja to ciągłość – mówią Anna Kościelak i Katarzyna Dobrzyńska z Fundacji Katalyst Engineering, która została uhonorowana nagrodą S3KTOR 2016 w kategorii S3KTOR Nowatorski oraz nagrodą mieszkańców stolicy. Tym tekstem rozpoczynamy cykl, opisujący inicjatywy nagrodzone w tym roku w warszawskim konkursie S3KTOR.

Edukacja to jedna z podstaw, na których powinno być budowane szczęśliwe społeczeństwo. Z tego założenia wyszedł, mieszkający od lat w Polsce, Brian D. Patterson – amerykański przedsiębiorca budowlany, ale i filantrop, który trzy lata temu ufundował (i nadal finansuje jej działalność) Fundację Katalyst Engineering. Jej program – „Ogarnij inżynierię” – został oparty na popularnej na Zachodzie idei STEAM (Science, Technology, Engineering, Art i Math).

Zataczać szerokie kręgi

Idea STEAM jest podobna do idei człowieka renesansu, czyli osoby wszechstronnie wykształconej, interesującej się zarówno naukami ścisłymi, jak i humanistycznymi. Polega m.in. na łączeniu przedmiotów i uczeniu się poprzez znajdowanie rozwiązań, które odnoszą się do rzeczywistości i mają zastosowanie w normalnym życiu.

Twórcy programu „Ogarnij inżynierię” chcieliby, aby miał on duży wpływ na ludzi biorących w nim udział.

– Nasze działania można porównać do kamienia rzuconego w wodę: to, co robimy procentuje i zatacza szersze kręgi – tłumaczy Anna Kościelak, menadżerka programu. – Uznaliśmy, że jeśli będziemy wspierać nauczycieli i damy im możliwość realizowania podstawy programowej w ciekawy sposób, to oni będą mieć satysfakcję, dzieci – frajdę, a oprócz tego i jedni i drudzy, już poza naszym programem, może zechcą robić inne, ale podobne rzeczy. I to się sprawdza – dodaje.

Początki nie były łatwe, gdyż okazało się, że chociaż warto inspirować się zagranicznymi pomysłami, to jednak trzeba je dostosować do rzeczywistości polskiej szkoły. A w niej mamy m.in. 45-minutowe lekcje, które na dodatek zwykle nie są zorganizowane w tematyczne bloki, braki w sprzęcie, małą dostępność sal. Udaje się jednak przezwyciężyć te przeszkody, dzięki czemu zajęcia przeprowadzono już dla 8500 dzieci. Obecnie w programie „Ogarnij inżynierię” znajduje się 55 szkół, z czego 44 w Warszawie i okolicach.

 

 

 

O zielonych dachach i energii wiatrowej

„Ogarnij inżynierię” to w tym momencie dwa moduły dotyczące konkretnego zagadnienia. Składają się one z 15 - 18 lekcji, które nauczyciele mogą prowadzić w dowolny sposób. Temat dla klasy czwartej traktuje o zielonych dachach, zaś dla klasy piątej – o energii wiatrowej. Podczas zajęć bardzo ważna jest też technologia druku 3D (Katalyst Engineering wypożycza szkołom potrzebny sprzęt), dzięki której uczniowie mogą eksperymentować, uczyć się modelowania i rozwijają wyobraźnię przestrzenną. Co równie ważne, zajęcia nie są tylko teoretyczne. Dzieciaki wykonują projekt w komputerze, a następnie mogą go wydrukować i dotknąć tego, co stworzyły.

– Ważne jest inżynieryjne rozwiązywanie problemów, czyli przechodzenie przez różne etapy, takie jak tworzenie, testowanie, udoskonalanie, kolejne sprawdzenie – opowiada Katarzyna Dobrzyńska, specjalistka ds. edukacji. – Jeśli coś się nie uda, to nie jest kłopot: szukamy momentu, w którym został popełniony błąd i poprawiamy. Błąd nie jest porażką, tylko nowym doświadczeniem. Uczymy dzieci, że taka metoda jest wykorzystywana w codziennym życiu, nie tylko przez inżynierów – dodaje.

Bo w programie „Ogarnij inżynierię” chodzi też o odczarowanie stereotypów związanych z inżynierią, która zwykle kojarzy się z czymś bardzo skomplikowanym, na przykład budowaniem rakiet kosmicznych. Pewnie z tego powodu młodzi ludzie coraz częściej odchodzą od przedmiotów ścisłych i przyrodniczych. „Ogarnij inżynierię” to sposób, by pokazać, że zagadnienia te są ciekawe i warto zainwestować w nie swój czas.

– Badania pokazują, że na poziomie czwartej klasy dzieci tracą zainteresowanie przedmiotami ścisłymi. Wpierw nauka jest zabawą, to nie jest coś, co ich przeraża – tłumaczy Katarzyna Dobrzyńska. – Później jednak zagadnienia pokazywane są na papierze, w formie wzoru. Zależy nam na tym, by tego uniknąć i by dzieci wciąż chciały odkrywać, jak działa świat, by nie mówiły „nie znam się na fizyce, jestem humanistą”. Każdy ma takie same szanse zrozumieć te zagadnienia, trzeba je tylko odpowiednio przedstawić.

Uczniowie wykonują więc eksperymenty. Co ważne, robią to w zespołach, by przy okazji nabyć również kompetencje miękkie, takie jak chociażby współpraca i umiejętność podziału zadań. Dzieci same przyznają, że nie czują, by się uczyły. W ten sposób orientują się, że zdobywanie wiedzy może być frajdą i nie robi się tego dla rodziców, czy po to, by dobrze wypaść na teście. Tym bardziej, że w „Ogarnij inżynierię” nie ma jednego, dobrego rozwiązania. Z problemem można sobie poradzić na wiele różnych sposobów, zamiast korzystać z gotowego i z góry założonego klucza.

 

 

Nauczyciel bohaterem

Uczniowie nie mieliby jednak możliwości korzystać z dobrodziejstw programu „Ogarnij inżynierię”, gdyby nie pełni energii i pasji nauczyciele. To oni, a nie eksperci Katalyst Engineering, prowadzą przecież lekcje. Jak przyznają przedstawicielki Fundacji, początkowo nauczycieli też trzeba trochę przekonać do programu, gdyż podchodzą do niego dość nieufnie. To się zmienia po całodziennych szkoleniach, z których wychodzą z już bardzo pozytywnym nastawieniem. Dostrzegają także dodatkowe korzyści: ponieważ muszą ze sobą współpracować, w końcu lepiej poznają swoich kolegów z pracy.

– Wymogiem naszego programu jest stworzenie międzyprzedmiotowego zespołu, w którym nauczyciele matematyki, przyrody, techniki, informatyki, plastyki i czasem innych przedmiotów ze sobą współpracują i podczas każdej lekcji dokładają się do tego, by rozwiązać dany problem – opowiada Anna Kościelak.

To działa. Nauczyciele nieraz z uśmiechem przyznają, że po latach wykonywania zawodu odzyskali przyjemność z prowadzenia lekcji, bawią się nauką, a dzieci nie chcą wychodzić na przerwę. Wymyślają także kolejne ciekawe aktywności. Jeden z nauczycieli ściągnął darmową aplikację, która zamienia zdjęcia w modele gotowe do wydruku 3D. Razem ze swoimi uczniami chodzili po warszawskiej Pradze i szukali zniszczonych elementów elewacji budynków, a potem zrobili mapę tego, co można by wymienić dzięki tej technologii. Dzięki innemu nauczycielowi drukarką 3D bardzo zainteresował się chłopiec z ADHD, który wcześniej w ogóle nie uczestniczył w lekcjach. Przygotowanie i wydrukowanie modelu mocno podbudowało jego poczucie własnej wartości.

– Naszymi bohaterami są nauczyciele, my jesteśmy tylko pomocnikami – przyznaje Anna Kościelak. – To niesamowite, ilu jest wspaniałych nauczycieli, którzy chcą się angażować. Czasem jest tak, że robią coś w tradycyjny sposób tylko dlatego, że nikt do nich nie wyciągnął ręki, nie dał wsparcia. Staramy się więc stworzyć im odpowiednie warunki do działania – dodaje.

 

 

Rodzice zachwyceni

Informacje o programie „Ogarnij inżynierię” docierają do coraz większej liczby placówek. Lista szkół oczekujących na przyjęcie do programu jest obecnie bardzo długa. Z tego powodu – chociaż ma zapewnione stałe finansowanie – Fundacja stara się zdobyć kolejne środki. Jednym z pomysłów jest nawiązanie kontaktu z lokalnym biznesem. Starają się też współpracować z coraz większą liczbą instytucji, obecnie można wśród nich wymienić Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń, Ośrodek Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów oraz Młodzieżowy Dom Kultury przy ulicy Łazienkowskiej 7. Wszystko po to, by program miał swoją kontynuację i dotarł do jak największej liczby uczniów.

Musieli poradzić sobie też z trudnościami, wynikającymi ze zmian wprowadzanych w szkołach przez władze centralne. Zmiana podstaw programowych spowodowała wstrzymanie prac i konieczność przeorganizowania modułu dla klasy piątej, ponieważ sporo z dotychczasowych tematów w nim poruszanych przeniesiono na poziom klasy siódmej. W związku z tym fundacja planuje stworzyć moduły, które będą obowiązywać dla klas od czwartej do ósmej, dzieciaki w kolejnych latach będą poznawać kolejne zagadnienia związane z inżynierią. Katalyst Engineering przekazuje swoje know-how na zawsze, z modułów mogą potem korzystać następne roczniki.

Fundacja chce także zacząć korzystać z pomocy wolontariuszy: studenci kierunków technicznych uczyliby się obsługi drukarek 3D, a potem pomagali nauczycielom w ich obsłudze, przy okazji nawiązując kontakty w szkołach i zdobywając kompetencje pedagogiczne.

Oprócz uczniów i nauczycieli, programem „Ogarnij inżynierię” i jego efektami są zachwyceni również rodzice.

Innowacyjne podejście do nauczania, a także zapewne umiejętność integracji tych trzech grup, które nie zawsze potrafią ze sobą współpracować w polskiej szkole (chociaż powinny) przyniosła Fundacji Katalyst Engineering sukces w postaci aż dwóch nagród S3KTOR 2016: w kategorii S3KTOR Nowatorski oraz – co chyba jeszcze ważniejsze – nagrody przyznawanej przez mieszkańców Warszawy. Na „Ogarnij inżynierię” oddano 193 głosy.


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.

Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.



Poznaj ofertę SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo



Źródło: inf. własna [warszawa.ngo.pl]
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 4 1

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • dzieci
  • edukacja
  • edukacja
  • ekologia
  • innowacje
  • młodzież
  • oświata
  • rodziny